W piątek byłam z Olgusią na rolkach. Jeździłyśmy przy "Kolibrze", bo tam jest fajna droga.
Wczoraj z Adą na rolkach na Donieckiej, bo tu też się dobrze jeździ. A potem z tatą na miasto, na deser. Dziś leniuchuję (dziwnie czyta się to słowo z "e" na końcu zamiast "ę", na dodatek bez przedrostka "leniu"- z serii; ukryte słowa). Włożyłam stary rzemyk na rękę, żeby kontrolować stopień mojej opalenizny. Matko, strasznie się boję, że się opalę i mam wrażenie, że po rolkach oraz dzisiejszym siedzeniu na balkonie (oczywiście w cieniu), już jestem murzynem :C. Czy ta fobia się jakoś nazywa? Nieważne w sumie. Ogólnie to chodzę w krótkich spodenkach mimo zapewnień, iż nie pokażę nóg do końca czerwca. Jest po prostu upał.
Ze zniecierpliwieniem czekam na 4. maja! Płyta LM.C w Europie O: Pewnie bedzie droga jak cholera hahaha. No i oczekuję cały czas na moją pocztę, która o dziwo jeszcze do mnie nie dotarła. Ale mój list też tak długo szedł do Żor. Pewnie się okaże, że paczka z Hiszpanii będzie szybciej niż list ze Śląska D:
Ciepło, prosto z Tarnowskich Gór, witam nową obserwatorkę bloga. Kon' nichiwa Sanoś :3
A teraz to się już żegnam, bo mama jest zła "Szlaban ci się nie skończył, a siedzisz całymi dniami na komputerze, na dodatek nie chcesz wyjechać już dzisiaj". Buu smut.
Teledysk mnie trochę przeraża, bo zbyt p0rno jak na mój gust.
Maya wygląda tam jak laska (zawsze tak wygląda :])!
Aoi & Reita.

















