Ohayo. Ależ dzisiejszy dzień był wspaniały! W szkole oczywiście, że było świetnie. Jak to kochana szkoła hehe :D. Pani z historii oddawała "kartkówki" <ok>. No i na angielskim Adrianna zrobiła mi świetne dziary na nodze, ja jej też z resztą. Będzie je trochę widać na zdjęciu, o tak, dziś będzie trochę zdjęć, których nie powinnam dodawać, bo wyglądam na nich baaaardzo źle( Tak, Ada sprawdzała czy mama nie napisała jej smsa czy coś takiego, a tak na prawdę robiła mi zdjęcia ._.). Nie mam na nich grzywki i wgl. Okk, spędzam ten wolny czas bardzo aktywnie! Nie ma obijania się cały dzień w domu, oglądania 387364 odcinków anime! Karolina mnie natchnęła na biegi, więc biegałam dziś z Adusią po parku. Takie przygotowanie na bieg w szkole, to będzie ciekawe! Oczywiście zafundowałyśmy sobie tylko truchcik a ja i tak prawie umierałam. Jacyś dziwni chłopcy wołali moje imię[?] a ja ich wgl nie znam, potem się śmiali. Pewnie ze mnie i Ady haha. No i ciągle spotykałyśmy jednego "hałhała"(psa). W drodze do domku Ada kupiła żelkowego węża a potem ja jej kupiłam jakiegoś dziwnego loda...bez jakichkolwiek skojarzeń wy zdemoralizowani czytelnicy :D. Kiedy w końcu dotarłyśmy do domu napiłyśmy się wody i wzięłyśmy paletki do gry. Tak, grałyśmy w paletki. To był na prawdę aktywnie spędzony dzień. Już mnie wszystko boli. W domu od razu weszłam pod prysznic, kochany prysznic *-*. Zaczęłam ostatnio ciekawe anime, a mianowicie Mirai Nikki. Jestem już na 18 odcinku hehe. Muszę się zabrać kiedyś za oglądanie, bo moja lista jest coraz dłuższa, ale nie mogę :c. SPĘDZAM CZAS AKTYWNIE. Włosów jednak dziś nie farbowałam. Zrobię to po długim weekendzie, mama zdecydowała jednak iść do fryzjera. To nawet mądrze, uniknę kolejnej tragedii związanej z farbowaniem włosów :3. Już nie umiem się doczekać. Jakoś muszę też przekonać się do trochę jaśniejszego koloru niż miałam wcześniej. Dziś doszłam do wniosku, że był to rudawo żółty co widać na zdjęciach z wakacji. Cieszę się, że ludziom podobają się moje różowe glany! Jupiii. Coś chciałam jeszcze napisać. Nie wiem, pewnie przypomni mi się potem albo jutro.
Nasze butki <3. I moje dziary <ok>.
:33 <3.
Tak, zaczynają się okropne zdjęcia.
Trolololo.
Chciałam dodać jakieś zdjęcie z wakacji, ale ten pomysł umarł śmiercią naturalną. Karolina posiada same moje okropne zdjęcia, KTO CI DAŁ APARAT DZIECKO?!
Witam czytelników w tę jakże słoneczną niedzielę! Ukrywam się właśnie przed słońcem, w moim chłodnym pokoju, przed laptopem. Zastanawiam się tak, czy nie odpuścić sobie przypadkiem jutrzejszego dnia w szkole i nie wyjechać na "majówkę" już dziś... =.= Nie chcę nigdzie jechać. Chcę być tu w domu, z Aiko i Adą.
W piątek byłam z Olgusią na rolkach. Jeździłyśmy przy "Kolibrze", bo tam jest fajna droga.
Wczoraj z Adą na rolkach na Donieckiej, bo tu też się dobrze jeździ. A potem z tatą na miasto, na deser. Dziś leniuchuję (dziwnie czyta się to słowo z "e" na końcu zamiast "ę", na dodatek bez przedrostka "leniu"- z serii; ukryte słowa). Włożyłam stary rzemyk na rękę, żeby kontrolować stopień mojej opalenizny. Matko, strasznie się boję, że się opalę i mam wrażenie, że po rolkach oraz dzisiejszym siedzeniu na balkonie (oczywiście w cieniu), już jestem murzynem :C. Czy ta fobia się jakoś nazywa? Nieważne w sumie. Ogólnie to chodzę w krótkich spodenkach mimo zapewnień, iż nie pokażę nóg do końca czerwca. Jest po prostu upał.
Ze zniecierpliwieniem czekam na 4. maja! Płyta LM.C w Europie O: Pewnie bedzie droga jak cholera hahaha. No i oczekuję cały czas na moją pocztę, która o dziwo jeszcze do mnie nie dotarła. Ale mój list też tak długo szedł do Żor. Pewnie się okaże, że paczka z Hiszpanii będzie szybciej niż list ze Śląska D:
Ciepło, prosto z Tarnowskich Gór, witam nową obserwatorkę bloga. Kon' nichiwa Sanoś :3
A teraz to się już żegnam, bo mama jest zła "Szlaban ci się nie skończył, a siedzisz całymi dniami na komputerze, na dodatek nie chcesz wyjechać już dzisiaj". Buu smut.
Teledysk mnie trochę przeraża, bo zbyt p0rno jak na mój gust.
Maya wygląda tam jak laska (zawsze tak wygląda :])!
Ohayo. Wypadałoby coś napisać, więc właśnie się za to zabrałam. Większość czytelników bloga pewnie już wie, ale mam nadzieję, że zagląda tutaj także ktoś spoza mojego otoczenia mianowicie we wtorek( tak jak przewidziała wielka medium z TG Ada!) przybyły do mnie moje różowe martensy! Są jeszcze śliczniejsze i jeszcze bardziej różowe niż sobie wyobrażałam c:. Kocham je <3. W środę byłam z Adą na mieście, pojechałyśmy autobusem i posiedziałyśmy chwilę na rynku. Kupiłam drugi tom Ouran High School Host Club( <33) * w tym momencie nastąpiła przerwa w pisaniu, bo poszłam jeździć na rolkach z Kiyomi :D * No i jak byłam z Karo w empiku, nie pamiętam już kiedy to było, kupiłam 4 tom Kuroshitsuji( <33)! A potem w dziwnych okolicznościach przestraszyłam się psa idącego za mną i popłakałam się ze strachu. hahahaha. Wgl to mi się nudziło, więc zasadziłam sobie fasolkę by mieć się czym opiekować :D. Wszystkie trzy wypuściły już po korzonku hehe. W czwartek, czyli wczoraj, byłam z Kasią, Julą i Karo w kinie na jakże wspaniałym filmie "Titanic" w 3D! Musiałam oczywiście pomylić przystanki i to tak porządnie pomylić bo czekałam na całkiem innym z którego nawet nie odjeżdża autobus numer 64 :D. Tak, tak wiem, że jestem bardzo inteligentna. Dobrze, że dziewczyny jednak pomimo naszych błagań żeby pojechały na film bez nas tego jednak nie zrobiły, bo w ostatniej chwili zdążyłyśmy na seans.Wracając do filmu. Widziałam go już bardzo dużo razy a mimo to nadal go lubię. Popłakałam się oczywiście, ale chyba większość ludzi na sali płakało ^-^. Często się wzruszam na filmach. Potem musiałyśmy biegnąć sprintem na przystanek, aby zdążyć na autobus. Masakra! Uznałam, że na wf powiem pani, aby mi wstawiła jedynkę za biegi, bo nie mam zamiaru jeszcze umierać :c. Dzień w szkole spędzony całkiem przyjemnie. Pani z matematyki nie zauważyła, że nas na poprzedniej lekcji przesadziła. Bardzo dobrze :DD. No i posłuchaliśmy sobie pogadanki o kibicowaniu z powodów zbliżającego się euro 2012. Cieszę się, że tak ciepło u nas :). Czuć już lato i jeszcze bardziej się wszystkiego odechciewa przy takiej wysokiej temperaturze. Jakiś czas temu wróciłam z rolek( nie wiem, czy te zdanie jest poprawie napisane xd) i już czuję bolące uda. Zero kondycji! A przecież ledwo co się poruszałam, bo nie potrafię dobrze jeździć. W drodze do domu spotkałam Julkę <3. No i teraz pisze tego posta. Zdaje mi się, że jest trochę długi.
Moje dzieci <3 Proszę wybaczyć jakość telefonu.
Moje kolejne dziecko <3.
Kawaii focia z kamerki z moim kolejnym dzieckiem <3.
Miałam je już kiedyś dodać. Aduś i ja <33.
Kasiula <3 Zarażamy ją miłością do anime. Wiem, że nie zrobisz mi krzywdy za to zdjęcie ŻONO <3.
<3
Aha, co sądzicie o zmianie koloru moich włosów na blond? c: Bo się zastanawiam czy wrócić do tego koloru, a siostra chce mi jutro farbować ^-^.
O taaaak. Takie dni lubię. Było tak fajnie. Dziękuję <33. Nie wiem po co to piszę. Hahaha, spacer od mojego bloku do Media Expert po kartę pamięci dla Agi no i do parku. Nogi strasznie bolały ale i tak bardzo się ubawiłam. Nigdy nie zapomnę miny jednego mężczyzny, bezcenne. Ataki śmiechu i Bień w jakiejś budce, jeszcze większy atak śmiechu. Teraz trochę źle się czuję. TROCHĘ, hahaha! Czuję się źle od kilku dni a więc mnie to nie dziwi ^-^. TAK, POWTÓRZMY TO KOCHANE <3.
Ohayo. Nie wiem po co piszę tą notkę, ale zobaczymy. Może coś z tego będzie c:. Nie rozumiem czemu ten czas tak szybko mija, naprawdę. Dziś, mimo że wczoraj położyłam się późno spać....to bez sensu. Położyłam się spać dzisiaj i mimo to nie jestem zmęczona. Dziwne. Lubię długo spać kiedy tylko mam okazję. Może to głupie, ale atakowałam mamę spryskiwaczem do kwiatków. W końcu dziś taki piękny dzień. Zapowiadał się zabawnie. Ada przyszła po mnie o 14:40 i poszłyśmy w stronę domu Agnieszki. Nie było jej niestety w domu i resztę dnia szlajałyśmy się bez celu po osiedlu. Na dworze było tak ładnie, choć wiał zimny wiatr. Chciałabym już lato tak bardzo! Ogólnie od wczoraj trzyma się mnie jakiś dziwny humor, Ada może to potwierdzić choćby przez to co pisze do niej na gg. Ale to może lepiej, przynajmniej nie smutam. Ahh, zabrałam się za poprawianie wygląda mojej ściany, odkleiłam kilka zdjęć po czym wszystko runęło na łóżko. Hymm. Jakoś się z tym uporałam i zrobiłam nawet pamiątkowe zdjęcie, zapomniałam już, że pod tym wszystkim jest ściana. Taka łysa, pomarańczowa ściana. Haha, znów piszę o takich głupotach, ale nie umiem się powstrzymać. Opisuję wszystko co przyjdzie mi tylko do głowy. Jednak kocham święta! Oh tak, już nie jestem smutna, wzbogaciłam się, ale rodzice od razu mnie zganili, że wydam wszystko na "japońskie książki" <ok> . Jak oni mnie znają, haha. Szkoda, że posługują się takimi określeniami, ale cóż. Przynajmniej moja mama wie o co chodzi kiedy wspominam o Death note, gdyż miała przyjemność oglądać ze mną C:. Okej, kończę tego bezsensownego posta, kolejnego zresztą.
Ściana >.< .
Pamiętniki Wampirów <3333.
I'm such a stupid fuck Listening to my head and not my gut Constantly thinking thinking and thinking and thinking And thinking and thinking and thinking and thinking and thinking
No tak. Kolejny dzień minął. Jest 20:16 czyli dla mnie minął, nic ciekawego się nie wydarzy. Nic i tak ciekawego się nie wydarzyło. Dzień wolny w moim domu oznacza dzień sprzątania...Czy naprawdę trzeba aż tak często powtarzać te same czynności...? Nie wiem. Nic już nie wiem. Co mam myśleć i robić. Czuję się od kilku dni jakoś dziwnie. Nie, nie dziwnie. Czuję się źle, nie umiem spać, mam stan podgorączkowy, boli głowa i brzuch. Wszyscy doskonale o tym wiedzą, ale mają to dosadnie mówiąc gdzieś. Uhuhu, ale dosadność, doprawdy. Nadal nie rozumiem o co chodzi w poście poniżej, nie chcę rozumieć. Już nie. Wszystko mi jedno, zajmę się blogiem podczas Twojej nieobecności, nie ma problemu. Dni tak szybko mijają chociaż nie mam jak ich zagospodarować. Zawsze myślałam, że jak jest się czymś zajęty to czas szybko leci....a może to dlatego, że jest wolne. To na pewno to. Zamierzam zmienić odrobinę wygląd mojej zacnej ściany. Korzystając z tego iż mam w końcu czarny tusz( bezcenne kiedy kupujesz czarny tusz i zostajesz zaskoczony wiadomością, że skończył się kolorowy c: ) wydrukowałam kilka zdjęć, które zawisną na mojej ścianie. Hyhyhy już się nie umiem doczekać nowego, lepszego wyglądu! Pewnie nie będzie większej różnicy, ale to szczególik C:. Jutro, jeśli dobrze pójdzie, spotykam się z Adą <3. Jestem ciekawa poniedziałku a mianowicie jaka będzie pogoda, bo mamy już wstępne plany na spędzenie tego dnia. Chciałabym spędzić jeden dzień tak dobrze jak jeszcze nigdy. Nie wiem co mam dokładnie na myśli, bo czasem nie rozumiem sama siebie, ale tak bardzo chcę czuć się dobrze, szczęśliwie. Uhh, filozoficzna paplanina....chociaż może po prostu głupia paplanina. To drugie jest bardziej prawdopodobne...Chcę na jakieś zakupy. Chcę kupić nową mangę. Tak wiele chcę...nie mam na to teraz funduszy, szkoda. Trzeba by było pojechać do babci po kieszonkowe :>. Ahh no i są święta, jutro święcenie koszyczka, którego nie będę święcić. Nie mam już więcej zamiaru uczestniczyć w tych wydarzeniach. Chociaż kiedyś była to swego rodzaju zabawa, teraz nie rozumiem co w tym zabawnego. Ciekawe ile tych ludzi tak na prawdę są wierzących. Moim zdaniem większość robi to wszystko na pokaz. Ale nie jestem chyba osamotniona w takim właśnie myśleniu.... Nie ważne.... pisze tu jakieś głupoty. Nie mam już co pisać. Nic się nie dzieje. Yhh jak to się stało że post, w zasadzie o niczym, jest taki długi?! Długi jak na moje posty. Posty o niczym. Okej...... DOŚĆ. Mam jeszcze tyle do przeczytania i tyle do obejrzenia. Zaczęłam kilka nowych anime. Wstawię zdjęcia jak zwykle. Nie wiem czy ktoś je ogląda czy słucha piosenek, które wstawiam....ale kogo to obchodzi. Wstawiam je dla własnej przyjemności i może, żeby podzielić się cząstką siebie z ludźmi, którzy to jednak czytają...Cóż, miło jeśli jednak ktoś czyta, ogląda i słucha ...<3.
Oliver <33.
Andy <33.
Skins <33.
The more I think the more I wish I push stop then hit rewind,
What I would give to have a day back then when no one really cares.
Ohayo. Wypadałoby coś napisać, moje fanki już się niecierpliwią na notkę hehehe :D . Uhh, muszę jakoś ogarnąć myślami co działo się przez ostatnie kilka dni. Znając moją pamięć ten post będzie stertą bzdur. Uporałyśmy się jakoś z dziewczynami z szukaniem informacji o Szkocji na nasz projekt, były one dość oryginalne i inne niż naszych koleżanek aczkolwiek pani nic nie miała do stwierdzenia że potwór z Loch Ness jest kłodą, lub że Szkoci noszą niezbyt modne spódniczki w kratkę. Przez ten tydzień zdobyłam kilka pozytywnych ocen z czego bardzo się cieszę! Największym moim osiągnięciem jest 5- z ostatniej kartkówki z matematyki. Wątpię jednak że tak samo dobrze poszło mi na dzisiejszym sprawdzianie z tego przedmiotu.....cóż, bywa i tak. W moim domu skończył się wreszcie remont, wszystkie garnki, patelnie i inne przedmioty z kuchni wróciły na swoje miejsce. W końcu mogę oddychać w pokoju! Z racji tego iż nie pamiętam dni poprzednich na tyle by je szczegółowo opisać, muszę się pocieszyć dzisiejszym. Mieliśmy dziś na 10 a właściwie na 9:30. Taka mała, 30-minutowa różnica. Ogólnie było bardzo lajtowo czyli to, co tygryski lubią najbardziej(haha, czy to nie słodkie?). W-f był baaardzo ciekawy :D. W zasadzie nie ćwiczyła ani jedna dziewczyna ale to nikogo raczej nie dziwi. NO I WIESZ KASIA, NIGDY TEGO NIE ZAPOMNĘ xd! Będę Ci to wypominać do końca życia <3. Wiesz o co mi chodzi, Martynko :)) ? Hehe. Po szkole jak zwykle przyszłam do domu, zjadłam obiad i pojechaliśmy z rodzicami do sklepy po nowe rolety. Oczywiście nie mogli być tacy mili i zatrzymać się przy empiku jak chciałam. Niee, bo po co -.- . KARO, gdzie Ty jesteś? Miałam do Ciebie sprawę, ale teraz to już chyba nieważne :< . Okej! Na koniec posta dodam jakieś zdjęcia i gif :D.
Jakość telefonowa, ze szkoły z kochanymi dziewczynkami <3.
Zdjęcie pod tytułem: "Randka too....?"
"Me gusta langusta" rysunek mojego autorstwa. Langusta wygląda trochę inaczej, ale pomińmy to ^-^.
Dziś byłam na dworze, chociaż było zimno, ale opłacało się. No, nie obyło się oczywiście bez fazowych zdjęć! Czasem dobija mnie moja twarz hahaha XD Nie wiem co napisać jeszcze, Linda Linda oh.